czwartek, 17 maja 2012

Przytulna świnka

Kolejna poducha, tym razem przytulny prosiaczek. Szyjąc ją przypomniało mi się że kiedyś George Clooney miał pupila świnię... ja stanowczo wolę moją podusię ;)





5 komentarzy:

  1. nosz nie mogę!
    tuliłabym i pieściła codziennie taką świnio-prztulankę! jest tak urocza, że aż buzia sama się do niej uśmiecha!
    tak, wyszła słodko, naprawdę słodko:)
    czy w tyłu ma zawinięty w serpentynkę ogonek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Paulinko, niestety o ogonku nie pomyślałam, ale kolejna na bank będzie mieć ;)

      Usuń
  2. Przesympatyczna świnkowa podusia :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj-prosiaczek przesympatyczny,a Georga uwielbiam-mój ideał męskiej urody:)

    OdpowiedzUsuń