środa, 28 listopada 2012

Wałek wąż

Zima się zbliża... na dworze coraz zimniej i hula wiatr. Właśnie ten wiatr próbuje wkraść się do pokoju mojej córci szczelinami w oknie - brrr! Więc pomysłowa mamuśka uszyła kolorowy wałek na całą długość okna, aby położyć go na parapecie. "Niestety", wąż okazał się lepszą zabawką niż obrońcą ciepła. Córcia gdy tylko go zobaczyła to porwałą węża do zabawy, o zrobieniu fotek nie było mowy (zreszta same zobaczcie jak nie chciała go odstąpić na krok), a najbardziej to lubi z nim zasypiać :)







9 komentarzy:

  1. Świetny wąż a uśmiech na twarzy córy mówi wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  2. pięknie :D no cóż mamuśka jeszcze jeden musisz uszyć - tym razem musisz się postarać żeby był mniej atrakcyjny :D hehehe o ile w ogóle to możliwe :D

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna sprawa ! super zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jaka radocha na buzi! TO chyba największa nagroda i najszczersza ocena Twojego wyrobu:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny...Zapraszam też do mnie klubtilda.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale super! Świetny jest, sama bym takiego chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć, bardzo dobrze tutaj na twoim blogu, świetny wpis, bardzo pięknie się go czyta, zapewne odwiedze twojego bloga jeszcze nie raz gdyż bardzo jest fajny w przeciwieństwie do wielu innych blogów - Pozdrawiam Kasia :)

    OdpowiedzUsuń